Czym palić w kominku?
Sezon grzewczy rozpoczął się już na dobre kilka tygodni temu ? do boju ruszyło więc ogrzewanie miejskie, właściciele domków z własnym systemem ogrzewania i wreszcie ci, którzy mogą cieszyć się luksusem posiadania kominka. Blask i ciepło bijące z niego sprawiają, że można przy nim spędzić i kilka godzin. Co jednak, gdy mimo solidnego podłożenia drewna, ciepła nie ma?
Na początku trzeba obalić stwierdzenie, że wilgotniejsze drewno pali się dłużej i lepiej. Otóż jest zupełnie odwrotnie ? zawilgocone drewno oddaje mniej ciepła podczas spalania, a przy tym tworzy smołę i osad, które osadzają się na ściankach i szybce kominka, ale też prowadzi do korozji elementów metalowych. Właśnie dlatego drewno przed spaleniem powinno ?swoje? odleżeć.
Do palenia w kominku właściwie nie nadaję się drewno świeżo ścięte. Najlepiej, jeśli okres jego leżakowania wynosi około 18 miesięcy, jednak nie więcej, gdyż wtedy traci ono na jakości. Najlepiej, żeby leżało w miejscu zacienionym, osłoniętym od deszczu i słońca, ale wystawionym na działanie wiatru, który odpowiednio je oczyści. Dlatego też, jeszcze przed zamiarem instalacji kominka, warto się zastanowić, gdzie ?zainstalować? skład opału.
Nie poleca się kupna drewna kominkowego tuż przed sezonem grzewczym. Ceny wtedy są strasznie windowane, a my i tak nie mamy gwarancji co do jakości opału ? najpewniej trafimy na taki, który odleżał kilka tygodni i zamiast cieszyć się z ciepła, będziemy musieli dogrzewać się gotowymi preparatami, a nie o to przecież w przypadku kominka chodzi.
W polskich kominkach najczęściej pali się jodłami i brzozami, jednak równie często spotyka się też graby. O tym, które drewno jest najlepsze, powinniśmy zadecydować sami, nie inaczej, jak testując je.




