Gdzie zamontować czujniki dymu, gazu i czadu?

Gdzie zamontować czujniki dymu, gazu i czadu?

Pomimo że w Polsce nie jest prawnie unormowana konieczność zamontowania czujnika dymu, gazu i czadu, warto pomyśleć o tym teraz. O nieszczęście łatwo nie tylko w okresie grzewczym, a niewielkim kosztem możemy zapewnić  sobie i najbliższym spokojny sen i świadomość bezpieczeństwa na co dzień. Nie trzeba przekonywać o niszczącej sile działania tlenku węgla, nieprzypadkowo nazwanego cichym zabójcą. Wszędzie tam, gdzie w użyciu jest piecyk gazowy,  podgrzewacz wody a także piec, kominek czy kuchenka gazowa, istnieje niebezpieczeństwo zatrucia czadem. Jest ono tym wyższe, im bardziej szczelne są nasze okna.  Dziś, w dobie okien plastikowych utrudniających naturalną wymianę powietrza, zastosowanie odpowiedniego czujnika zagrożenia powinno być obowiązkiem. Regulacje prawne na ten temat występują w innych krajach Unii Europejskiej. I tak przykładowo w Wielkiej Brytanii istnieje konieczność zamontowania co najmniej jednego czujnika dymu na każdej kondygnacji budynku. Dlaczego? Jeden, centralnie zainstalowany na przykład na najwyższym piętrze może po pierwsze, być nieskuteczny w czasie pożaru na niższym piętrze i po drugie – jego alarm może nie być słyszalny dla wszystkich mieszkańców. Oczywiście czujnik dymu nie jest urządzeniem uniwersalnym i nie zadziała na obecność w powietrzu tlenku węgla – obecność ta będzie sygnalizowana przez czujniki gazu i czadu. Te montowane są w tych pomieszczeniach, gdzie umieszczone są działające junkersy, gazowe piecyki i in. Wystarczy przypadkowe zatkanie otworów wentylacyjnych i z powodu niezupełnego spalania gazu natychmiast wydziela się śmiertelny i niewyczuwalny tlenek węgla. Na szczęście odpowiednie czujniki w tym samym momencie sygnalizują niebezpieczeństwo dźwiękowo (najczęściej o sile 85 decybeli) i wizualnie (migająca czerwona dioda). Odpowiednie zamocowanie urządzeń jest gwarantem ich prawidłowej pracy. Źródłem zasilania czujników jest najczęściej gniazdko elektryczne (w przypadku pracy na baterie trzeba pamiętać...